na skróty...

Droga "na skróty" jest krótsza i korzystając z niej można zaoszczędzić sporo czasu, ale jak się okazuje niekiedy stwarza problemy. Przekonali się o tym niektórzy mieszkańcy osiedla przy boisku sportowym w Zbiersku-Cukrowni, w gminie Stawiszyn w powiecie kaliskim. W tamtym miejscu jeszcze kilka tygodni temu bloki mieszkalne po obu stronach boiska łączyła droga z betonowych płyt , teraz zostało jedynie wąskie i wyboiste przejście, ponieważ właściciel cukrowni ogrodził swój teren. "To przejście jest najkrótszą drogą z osiedla np. do przedszkola. Chcemy nadal z niego korzystać, ale jego nawierzchnia musi być chociażby wyrównana i utwardzona, aby przede wszystkim starsze osoby mogły się po tej drodze bezpiecznie poruszać" - alarmował za pośrednictwem Linii Interwencyjnej Radia Centrum (62 503 11 99) jeden z mieszkańców osiedla w Zbiersku Cukrowni. "Mieszkańcy muszą zrozumieć, że jest to teren prywatny więc władze samorządowe nie mogą ingerować w czyjąś własność" - poinformował Radio Centrum Robert Jarzębski, burmistrz Stawiszyna: "Trzeba pamiętać o tym, że to teren cukrowni i należy do prywatnego właściciela, który w tym roku postanowił swoją własność ogrodzić. Zanim to nastąpiło mieszkańcy pobliskiego osiedla przy wsparciu radnych z tamtych okolicy nakłonili właściciela do pozostawienia między ogrodzeniem przejścia. Właściciel oczywiście zgodził się na te prośby. Okazuje się teraz, że taki ukłon w stronę mieszkańców to nadal za mało."

Mieszkańcy osiedla chcieliby, aby w miejscu przejścia wybudowany został chodnik lub przynajmniej została utwardzona nawierzchnia, władze gminy z kolei nie mogą inwestować na prywatnym terenie. "Poza tym nie można zapominać o procedurach, żeby powstał chodnik trzeba spełnić określone wymogi formalne, co do wymiarów oraz porozumieć się z właścicielem w kwestii przekazania terenu. Gminy nie stać w tym momencie na takie inwestycje, są ważniejsze przedsięwzięcia do wykonania" - dodaje burmistrz.
Porozumienie w tej sprawie zdaje się podążać drogą donikąd....

Autor: 

Personalia

e-mail
sadowska@rc.fm

Nazwisko: 

Paulina Sadowska

Każde forum komentarzy umieszczone pod informacjami prasowymi na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), nie jest moderowane w czasie rzeczywistym - komentarze nie są weryfikowane przed ich automatyczną publikacją. Nie jest dozwolone umieszczanie w ww. komentarzach: nazw i marek o charakterze komercyjnym, linków czy innego rodzaju przekierowań do innych stron internetowych i jakichkolwiek obiektów graficznych. Wpisy łamiące prawo należy zgłaszać na adres: adm@rc.fm. Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), autor tego komentarza przyjmuje świadomie do wiadomości i świadomie akceptuje bezwarunkowe prawo właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm) do usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu wpisanego komentarza oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości publikacji wpisanego komentarza, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm).

Komentarze

To nie jest zachcianka

To nie jest zachcianka jednego mieszkanca tylko potrzeba całego osiedla nie trzeba odrazu budowac chodnika wystarczy wyrównac teren zeby można był normalnie przejśc gmina jet po to żeby służyć mieszkańcom a ze teren prywatny to nie szkodzi zawsze sie idzie dogadac z właścicielem ,widać że niektórych problem nie dotyczy i dlatego taka tresc komentarzy .W Stawiszynie buduje się chodniki w miejscach gdzie dziennie przechodzi po kilka osób a tu dla całego osiedla ciężko wyrównać teren nieładnie ...

To juz nie teren Cukrowni jak

To juz nie teren Cukrowni jak za dawnych czasów że wszystko się należało w głowach się pomieszało komuś nauczeni byli że Cukrownia nawet żarówki wkręcała to sa już kpiny mieszkańców

Burmistrz ma sużyć

Burmistrz ma sużyć społeczeńtwu.Jego odpowiex uważam za arogancką. Skoro włściciel, na prośbę mieszkańców oddał część swojej własności to burmistrz obowiązany jest w imieniu wyborców podjąć działania w celu uregulowania prawnie tej kwesti i przestawienia wyborcom możliwych rozwiązań. Postawa burmistrza może w przyszłości doprowadzić do eskalacji konfliktu pomiędzi następcami właściciela i następcami mieszkańców.

Komuszo-socjalne pociągi

Komuszo-socjalne pociągi pozostały, własności prywatnej nie chce się uszanować, bo chodnik jest ważniejszy. Ciekawe kiedy na linię interwencyjną zadzwoni jakaś parówa z pytaniem, jak można kogoś wywłaszczyć. Komentarz poniżej jak najbardziej słuszny.

Niech osoby zainteresowane

Niech osoby zainteresowane same zrzucą się na ten chodnik, zamiast oczekiwać, że "ktoś" rzuci kasą i zrobi to za nich. Tym bardziej, że to teren prywatny, a nie gminny.