Trzecie miejsce w debiutanckim sezonie w II lidze zajęli żużlowcy Holdikomu Ostrovia. Sam udział w rundzie finałowej dla ostrowskiego klubu był już sukcesem. W play-off wiodło się mu gorzej, ale żużlowcy i działacze są zadowoleni z trzeciej pozycji. „Wykonaliśmy przedsezonowy plan nawet z nawiązką" - powiedzieli Radiu Centrum zawodnicy Holdikomu Ostrovia, Marcel Kajzer, Krystian Klecha i Mariusz Staszewski.
„Mieliśmy awansować do play-off. Skończyliśmy cały sezon na trzecim miejscu. Myślę, że jest dobrze. Z przejścia do Ostrowa jestem zadowolony. Miałem możliwość regularnych startów, a to było dla mnie najważniejsze. Trochę się odbudowałem, aczkolwiek problemy sprzętowe nie pozwoliły mi na zaprezentowanie pełni swoich umiejętności" - ocenia Kajzer.
„Założenia przedsezonowe zostały spełnione, aczkolwiek apetyt rośnie w miarę jedzenia i w pewnym momencie on na pewno nam wzrósł. Nie ma się jednak co oszukiwać, drużyny z Łodzi i Lublina były od nas lepsze" - dodał Klecha.
„Łódź i Lublin odjeżdżały od całej reszty zespołów drugiej ligi. Mogliśmy im urwać punkty szczególnie na swoim torze, ale w rundzie play-off nie udało się. Zajęliśmy trzecie miejsce i trzeba to przyjąć" - podsumował Staszewski.
Drużyna Holdikomu Ostrovia w sezonie zasadniczym wygrała siedem meczów, jeden zremisowała i zanotowała sześć porażek. W fazie play-off ostrowscy żużlowcy wygrali tylko raz, a pięć razy musieli uznać wyższość rywali. W sezonie zasadniczym najskuteczniejszym żużlowcem był Daniel Pytel, a w rundzie finałowej najlepiej i najrówniej jeździł Mariusz Staszewski.
Komentarze
zgnile ostrowskie pyry!!
zgnile ostrowskie pyry!!
Dodaj nowy komentarz