Pomimo teoretycznie słabszego składu, osiągnęły lepszy wynik niż przed rokiem. Koszykarki Towarzystwa Sportowego Ostrovia miały utrzymać się w centralnej pierwszej lidze i plan zrealizowały nawet z nawiązką. Najpierw awansowały do czołowej szóstki swojej grupy, a następnie w grupie mistrzowskiej wygrały także kilka spotkań z ligową czołówką. Ostatecznie ostrowianki uplasowały się na ósmej pozycji w całej lidze. Zarówno trener Piotr Czaska jak i koszykarki Milena Krzyżaniak i Katarzyna Skrzypczak powiedziały Radiu Centrum, że to sukces młodej ostrowskiej drużyny.
„Powinniśmy być zadowoleni z tego, co dziewczyny osiągnęły, tym bardziej, że przed sezonem założenia były takie, by nie spaść z ligi i zapewnić sobie spokojne utrzymanie. Okazało się, że udało nam się awansować do czołowej szóstki, w której również nie byliśmy chłopcem do bicia" - podsumował trener koszykarek Ostrovii.
„Jest się z czego cieszyć, bo z takim młodym zespołem osiągnęłyśmy spory sukces. Początki były różne w naszym wykonaniu. Spięłyśmy się jednak na samą końcówkę rozgrywek i możemy być zadowolene z osiągniętego wyniku" - dodała Milena Krzyżaniak.
„Mimo takiego składu, jaki był, czyli młody, niski i niedoświadczony, udało nam się utrzymać w centralnej pierwszej lidze. Cel ten zrealizowałyśmy nawet z nadwyższą. Na pewno był to więc jeden z lepszych sezonów dla żeńskiej koszykówki w Ostrowie" - oceniła kapitan drużyny, Katarzyna Skrzypczak.
Najskuteczniejszą zawodniczką Ostrovii w grupie mistrzowskiej była Milena Krzyżaniak, która w 12 meczach zdobyła 160 punktów. Dostrzeżone zostało to przez trenerów młodzieżowej kadry Polski. Właśnie Krzyżaniak oraz Martyna Cebulska dostały bowiem powołanania na zgrupowaniu reprezentacji kraju do lat 20.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz