Sebastian BrucheiserDotąd nie jeździł na miarę swoich ambicji, możliwości i talentu. Teraz wszystko zmienia w podejściu do uprawiania sportu i chce być liderem drużyny ŻKS Ostrovia. Mowa o Sebastianie Brucheiserze, który na poważnie wraca do żużla i nie zamierza być statystą a dobrze punktującym zawodnikiem ostrowskiej drużyny. Na czym opiera swój optymizm syn jednej z legend ostrowskiego żużla? O tym Sebastian Brucheiser powiedział Radiu Centrum:
"Codziennie pracuję nad przygotowaniem motocykli do sezonu. Bazę sprzętową muszą przygotować praktycznie od zera. Będę dysponował motocyklami po Adamie Skórnickim, któremu dziękuję za pomoc. Oczywiście przygotowuję się także pod względem fizycznym. Trenuję sześć razy w tygodniu. Okres przygotowawczy traktuję bardzo poważnie, bo myślę o tym, żeby być liderem ostrowskiej drużyny. Nie podchodzę do tego w ten sposób, że o miejsce w składzie będę rywalizował tylko z Emilem Idziorkiem, bo mamy KSM na poziomie 2,50. To rywale mają się mnie bać. Ja mam cel, żeby być liderem ŻKS Ostrovia".
Ambitne deklaracje młodego żużlowca cieszą. Oby ten zapał przełożył się wyniki na torze Sebastiana Brucheisera, który po różnych perturbacjach chce rozpocząć niejako na nowo swoją przygodę ze speedway'em.
Komentarze
hamulcowy ;]
hamulcowy ;]
Dodaj nowy komentarz