Złożył mandat, a obecni na czwartkowej sesji radni rezygnację przyjęli. Mowa o Filipie Żelaznym, który pracę w Radzie Miejskiej Kalisza zamienił na stanowisko wiceprezesa Kaliskich Linii Autobusowych. Gdy decyzja, potwierdzona zapadła - Radio Centrum pytało już byłego radnego, czy mandatu mu jednak nie szkoda:
"Bardzo miło wspominam sobie te ponad 3 lata pracy w Radzie Miejskiej Kalisza, więc w tym sensie - szkoda. Tę działalność, której się podjąłem traktuję jako kontynuację działalności publicznej dla miasta - więc w tym sensie nie szkoda"
Na miejsce Filipa Żelaznego do rady wejdzie teraz Iwona Michniewicz, która też startowała w wyborach z listy PiS. "Moja rezygnacja wywołuje przeróżne reakcje - od zrozumienia, przez obojętność aż do negatywnych opinii - jak to w życiu" - przyznał Filip Żelazny.
Komentarze
A kto zostanie teraz
A kto zostanie teraz przewodniczym komisji budżetowej/ finansowej?
Z okazji pójścia na rękę.
Z okazji pójścia na rękę.
a prezent to z jakiej okazji
a prezent to z jakiej okazji dostał?
gwiazdka?
imieniny?
urodziny?
Dodaj nowy komentarz