Burmistrz Krotoszyna nie zapłaci swojej części za wybudowanie ścieżki dla rowerów przy nowej drodze Chachalnia-Krotoszyn. Jego zdaniem to nie ścieżka dla rowerów tylko inwestycyjny bubel.
Zdaniem Juliana Joksia włodarza Krotoszyna, wybudowana ścieżka jest niebezpieczna. Nie chodzi tylko o nawierzchnię z szutru bardziej nadającą się dla miłośników crossu rowerowego niż wielbicieli wycieczek niedzielnych z dziećmi. - Ścieżka nie jest wpuszczona w ziemię, krawężniki wystają ponad powierzchnię. Przy 1,5 metrowej szerokości dwóch wymijających się rowerzystów może spowodować groźną wywrotkę - mówi Jokś. Delegacja jego urzędu zbojkotowała uroczyste otwarcie drogi które odbyło się w ubiegły wtorek. Już wtedy pojawiały się głosy rowerzystów nie zadowolonych z jakości ścieżki. Powiatowi urzędnicy twierdzili że wszystko jest w porządku.
- Starosta rowerem nie jeździ, wicestarosta nie jeździ, a burmistrz jeździ - mówi Jokś i zastrzega, że dopóki nie dostanie ekspertyz stwierdzających, że wybudowany trakt jest faktycznie ścieżką rowerową, swojej części kosztów nie zapłaci. Nadmieńmy, że chodzi o ponad 16o tysięcy złotych w inwestycji wartej w całości - ścieżka i droga, około 6 milionów złotych.
Komentarze
a dlaczego nikt nie napisał
a dlaczego nikt nie napisał że teraz stoją tam znaki, które dają możliwość rowerzystom jechać tylko w jedną stronę !! Jednokierunkowa ścieżka rowerowa normalnie WYPAS, nie ma problemu z wymijaniem się, czekamy tylko na drugą powrotną ścieżkę do Krotoszyna
Popieram- za bubel nie
Popieram- za bubel nie płacić !!!!!!!!!!!!!
Burmistrz Jokś obudził
Burmistrz Jokś obudził się dopiero teraz ? Podobno jeździ na rowerze , mógł się przejechać tam i zobaczyć jak idzie remont drogi a teraz będzie robił ekspertyzy za pieniądze podatników . A tak na marginesie to czas Joksia powoli mija , burmistrz z PSL to nienajlepszy gospodarz miasta .
Dodaj nowy komentarz