3-letni chłopiec został postrzelony podczas zabawy wiatrówką. Opiekował się nim pijany dziadek. Do zdarzenia doszło wczoraj w Kaliszu. Oficer dyżurny został powiadomiony przez pracownika szpitala o tym, że przed chwilą na oddział dziecięcy został przyjęty 3-letni pacjent z raną postrzałową dłoni.
Na miejscu zastali dziadka chłopca, który miał 0,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policja ustaliła, że mężczyna opiekował się wnukami w wieku 5 i 3 lata. Z relacji starszego chłopca wynikało, że dziadek pozwolił mu raz wystrzelić z naładowanej wiatrówki. Kiedy mężczyzna załadował broń po raz drugi, dziecko podniosło ją. Była na tyle ciężka, że chłopiec wypuścił ją z rąk. Wtedy wiatrówka wystrzeliła trafiając w dłoń trzylatka. Chłopiec został przewieziony do szpitala. Nieodpowiedzialny 58-letni dziadek trafił do Izby Wytrzeźwień.
Komentarze
biedny chłopiec...kolejne
biedny chłopiec...kolejne dziecko które padło ofiarą nieodpowiedzialności dorosłego....z mózgiem rocznego dziecka.
dokładnie jak piszesz, a co
dokładnie jak piszesz, a co z dziadkiem tylko izba ! i to ma być kara...
Dodaj nowy komentarz