Władze Kalisza nie zamierzają kupić budynku Banku Gospodarstwa Krajowego, który mieści się przy Placu Bogusławskiego - to już pewne. A jeszcze kilka miesięcy temu wszystko wskazywało na to, że obiekt stanie się siedzibą Filharmonii Kaliskiej. Podpisanie umowy z BGK było już bardzo blisko. Ale wtedy nastąpił boom na rynku nieruchomości - wszystkie ceny poszły w górę. Nowy prezez BGK też zadecydował, że ustalona kwota z miastem (3 miliony złotych) jest za mała i podwoił cenę.
"Dlatego zrezygnowaliśmy, tym bardziej, że w tym obiekcie kilka lokali jest zamieszkałych" - powiedział Radiu Centrum prezydent Janusz Pęcherz.
"Dzisiaj, jeżeli to ma być 6 milionów złotych i jeszcze mamy wziąć sobie na kark tych, którym trzeba załatwić mieszkania, to myślę, że to jest cena, za którą nikt nie kupi tego gmachu i Bank Gospodarstwa Krajowego będzie to utrzymywał. Ja uważam tak: coś kosztuje tyle, ile ktoś chce za to zapłacić.To, że komuś się wydaje, że coś może kosztować krocie, to jak nie ma kupca, to będzie to stało latami"
Pomysł kupca obiektu upadł. I nic nie wskazuje na to, aby rozmowy w najbliższej przyszłości wznowiono.
Komentarze
Brawo Andre - nic dodać nic
Brawo Andre - nic dodać nic ująć!
Bardzo dobra decyzja. Ten
Bardzo dobra decyzja. Ten budynek BGK z tymi lokatorami nie jest wart nawet 2 mln. zlotych.Będzie to jeszcze stało kilkadziesiąt lat, podnajmowane , wynajmowane itp, aż zniszczeje do reszty i będzie tyle warte co grunt pod tym budynkiem.I wtedy będzie jeszcze gorzej, bo konserwator zabytków nie wyrazi zgody na rozbiórkę, i będzie to wyglądac jak koszary Godebskiego.Reasumując, BGK niech się udławi tym budynkiem.
Do której Biedronka jest
Do której Biedronka jest czynna, bo nie wiem czy zdążę po pracy?
Dodaj nowy komentarz