Albo wyprawa za miasto, wizyta na jedynej czynnej latem, krytej pływalni, albo skrawek własnego ogródka i dmuchany basen - taką alternatywę mają spragnieni wodnych kąpieli kaliszanie. Z przykrością trzeba przyznać, że jak na ponadstutysięczne miasto - wybór mizerny.
"Nie ma gdzie pływać, a szkoda. W Szałem ścisk, brudno... My jeździmy do Ostrowa, na Piaski - tam jest plaża z prawdziwego zdarzenia i mnóstwo atrakcji. Kąpać można się też w Gołuchowie - bliżej, ani w samym mieście nie ma gdzie. Gdzie pływać? - w Kaliszu to chyba tylko we własnej wannie..." - narzekają kaliszanie.
W Kaliszu - od dekady - nie ma basenu odkrytego. Z dwóch krytych pływalni - czynna latem jest tylko jedna - prywatna. Basen przy OSRiR - tradycyjnie latem ma przerwę techniczną i zamknięty na trzy spusty.
Wśród najchętniej wybieranych przez kaliszan kąpielisk są te na ostrowskich Piaskach i w Gołuchowie. W Szałem przez około połowę sezonu, niemal każdego roku pływackie plany krzyżują sinice. W tym roku plażowanie utrudni spuszczana ze zbiornika woda - to przygotowania do oczyszczania dna - i być może zwycięskiej nareszcie batalii z zanieczyszczeniami.
Na zmęczonych upałem i brakiem ochłody kaliszan krzepiąco nie wpływa nawet wizja budowy aquaparku za ponad 60 000 000 zł.
O tym, gdzie w naszym regionie można szukać ochłody, przeczytacie -->> TUTAJ <<--
Komentarze
Wy tu się prażycie
Wy tu się prażycie biedaki, a ja mam wyczarterowany samolot i jutro lecę na hiszpańską Mariolke.
tylkoo jakiegos trypla nie
tylkoo jakiegos trypla nie przywiez do kraju!!!!!!!
tak jak za komuny basen
tak jak za komuny basen pansytwowy zamkniety a prywatny dziala postuj mozna zrobic ws grudniu a nie w upały ale pecherzowi sodówka bije i mamy jak mamy wstyd aby takie miasto nie miało kapeliska mozna robic czasowe na Prośnie z ratownikami ale nasze władze mają nas głęboko.
Kalisz suchy jak cebula :)
Kalisz suchy jak cebula :) hahaha
he he, dobre!
he he, dobre!
Dodaj nowy komentarz