Lepiej... nie mówić

W kaliskim schronisku dla bezdomnych zwierząt dobrze jak nigdy dotąd, a świadczyć o tym ma choćby imponująca liczba adopcji schroniskowych czworonogów - przekonują miejskie władze i wypinają pierś do orderów. Te jednak nie należą się władzom ani szefostwu placówki, ale wolontariuszom, którzy mimo wielokrotnych prób zniechęcenia ich do wizyt w schronisku - nie opuszczają swoich podopiecznych:

"Poświęcają swój wolny czas na to, aby fotografować zwierzęta, przygotowywać piękne opisy - bo znają te zwierzaki, potrafią określić ich charakter i opisać czego mogą się spodziewać osoby adoptujące. Na bieżąco, na facebooku i lokalnych portalach pojawiają się ogromne ilości publikacji zachęcające do przygarnięcia zwierząt ze schroniska. Te działania przekładają się na liczbę adopcji. Nie możemy jednak zapomnieć o motywacji, jaka towarzyszy tym zabiegom o pozyskanie domów dla czworonogów - nie jesteśmy zadowoleni jak zwierzęta są teraz traktowane w schronisku i w jakich przebywają warunkach. Dlatego robimy wszystko, aby jak najwięcej zwierząt znalazło domy - aby w tych warunkach nie musiały przebywać" - powiedziały Radiu Centrum wolontariuszki: Karolina Kostera, Aneta Sitkiewicz i Monika Witczak.

na fot. od lewej: Aneta Sitkiewicz, Monika Witczak, Karolina Kostera / wolontariuszki

Konflikt pomiędzy miastem, szefostwem schroniska a wolontariuszami został załagodzony - ale nie zniknął. Wolontariusze bezskutecznie apelują o wydłużenie pory odwiedzin w schronisku. Ci, którzy mają po kilkanaście czworonogów pod opieką, mają problem aby wyprowadzić je wszystkie na spacer w określonym czasie. Pracownicy schroniska usuwają też z boksów koce, poduszki i zabawki, które dawały zwierzętom namiastkę domowej atmosfery.
"Owszem, w ten sposób pewnie jest łatwiej sprzątać i zachować porządek - ale zapomina sie w tym momencie o komforcie samych zwierząt" - zaznaczają wolontariusze.

Wskazują też na brak wizyt przed- i poadopcyjnych, które pozwalały upewnić się, że nowy dom będzie tym odpowiednim dla schroniskowego czworonoga. "Te zwierzęta przeszły tak wiele, że zasługują na naprawdę dobre domy. Teraz nikt nie ma kontroli nad tym, w jakie ręce trafiają zwierzęta ze schroniska" - mówią wolontariusze.

Kolejną kwestią jest brak ciepłych posiłków dla zwierząt - początkowo tłumaczony awarią kotła. Teraz, gdy w placówce jest nowe urządzenie - według wolontariuszy, zwierzęta nadal otrzymują tylko wodę i suchą karmę.

"Tymczasem miasto zwiększyło liczbę stanowisk administracyjnych - obecnie mamy aż 3 osoby siedzące za biurkiem. To największa liczba od co najmniej 8 lat, zwykle wystarczał jeden kierownik. Liczba zwierząt maleje, za to ilość urzędników się zwiększa. Od stycznia zapowiadano konkurs na nowego weterynarza - mamy koniec kwietnia i nikt nie potrafi odpowiedzieć, kiedy to nastąpi" - dodaje Aneta Sitkiewicz.

* * *

W reakcji na relację z konferencji, pojawiły się liczne komentarze z konkretnymi zarzutami wobec kierownictwa schroniska i władz miasta. Po wypunktowaniu nieprawidłowości przez przedstawicielki wolontariuszy, podniosły się głosy broniące schroniska i panujących w nich warunków.
"Tylko część wolontariuszy prowadzi swoistą wojnę z kierownictwem schroniska. Panie te nie są zainteresowane rozwiązaniem konfliktu, tylko go podsycają. Zmiany, które zaszły w schronisku, z całą pewnością poprawiły los zwierząt. Warto pokusić się o obiektywną ocenę tego, co się obecnie w schronisku dzieje" - napisała do redakcji Izabela Brukowska. Inne komentarze - poniżej.
Wygląda na to,że konflikt w schronisku i wokół niego jest głębszy niż można by się spodziewać, a tarcia dotyczą zarówno różnych wizji funkcjonowania azylu, jak i osobistych antypatii...

A poniżej - aktualne zdjęcia ze schroniska:

Autor: 

Personalia

e-mail
meszczynska@rc.fm

Nazwisko: 

Małgorzata Meszczyńska

Każde forum komentarzy umieszczone pod informacjami prasowymi na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), nie jest moderowane w czasie rzeczywistym - komentarze nie są weryfikowane przed ich automatyczną publikacją. Nie jest dozwolone umieszczanie w ww. komentarzach: nazw i marek o charakterze komercyjnym, linków czy innego rodzaju przekierowań do innych stron internetowych i jakichkolwiek obiektów graficznych. Wpisy łamiące prawo należy zgłaszać na adres: krysiak@rc.fm. Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), autor tego komentarza przyjmuje świadomie do wiadomości i świadomie akceptuje bezwarunkowe prawo właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm) do usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu wpisanego komentarza oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości publikacji wpisanego komentarza, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm).