prezes PEC SA Jerzy Borowiak"W wyniku kastracji pacjent umiera" - tymi ostrymi słowami prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Jerzy Borowiak podsumował przegrany projekt do Funduszu Szwajcarsko- Polskiego na modernizację i rozwój kaliskiego ciepłownictwa. W poniedziałek, podczas konferencji prasowej, prezes spółki PEC podsumował miniony rok, i przede wszystkim szukał odpowiedzi na pytanie dlaczego projekt opiewający na 50 000 000 złotych upadł. Jako winnego prezes Borowiak wskazał Radiu Centrum miasto:
"Początek końca programu rozpoczyna się na przełomie kwietnia i maja, kiedy w swoje ręce sprawy biorą urzędnicy ratusza. Autorzy, pomysłodawcy projektu zostają odsunięci od prowadzenia programu. Potem z pięciu zadań, które składają się na kompleksowe podejście do tematu zostaje jedno - budowa kotła na biomasę. W rezultacie Szwajcarzy odrzucają program i piszą, że został zdyskwalifikowany, jako niespełniający oczekiwań w zakresie efektywności, wydajności i zrównoważonego rozwoju".
Według szefa PEC-u gdyby rozpoczęto wdrażanie tego programu, to na wiele lat odsunąłby on możliwość sprzedania spółki inwestorowi zewnętrznemu. Przypomnijmy, że władze miasta od dłuższego już czasu planują powołanie jednej, dużej spółki Ciepło Kaliskie, a na początku grudnia --> wybrano już jej prezesa, którym został Kazimierz Glinkowski<--. W tej chwili właścicielem wycenionego na ok. 40 000 000 złotych systemu ciepłowniczego jest miasto, ale jego operatorem i zarządcą jest spółka PEC SA.
Komentarze
Mogły być znośne rachunki
Mogły być znośne rachunki za ciepło. A tak jak ktoś to kupi to będzie musiał odzyskać pieniądze raz za to co kupi dwa za modernizację. Ale nasz uśmiechnięty prezydent będzie zadowolony z kasy za system ciepłowniczy który zbudowli mieszkańcy.
Słowem Janusz chcemy cię na następną kadencję
ma w tym jakiś interes,
ma w tym jakiś interes, dlatego klapa. pożyjemy zobaczymy
Swoje rączki
Swoje rączki do"modernizacji" projektu dokładał sam prezydencik Sztandera, to co się dziwić, że klapa?
Dodaj nowy komentarz