Odszedł Janek...

Nie tak miało być - zmarł 13-letni Janek, który w krytycznym stanie trafił 1 października do ostrowskiego szpitala. Chłopiec - jeden z poszkodowanych w pożarze kamienicy w Lęborku, miał poparzone ponad 90% powierzchni ciała i drogi oddechowe.

Pod koniec listopada - po blisko 2-miesięcznej walce o życie Janka, ostrowscy lekarze mówili o cudzie - chłopiec, mimo krytycznych oparzeń przeżył i jego stan powoli się poprawiał. Chłopiec, choć czekało go jeszcze wielomiesięczne leczenie - rozmawiał z mamą i lekarzami. Niestety - z ostrowskiego szpitala dotarły tragiczne informacje - w niedzielę stan 13-latka się pogorszył i chłopiec zmarł.

"Stała się dla nas, jako dla zespołu, oczywiście przede wszystkim dla rodziców dziecka - tragedia. Wyglądało na to, że udało się chłopca uratować. Że udało się dokonać rzeczy własciwie niemożliwej. Niestety doszło do powikłań infekcyjnych, które w efekcie doprowadziły do zgonu chłopca. Jest nam bardzo przykro..." - mówił podczas zwołanego w poniedziałek briefingu prasowego Krzysztof Grala, szef oddziału intensywnej terapii dla dzieci ostrowskiego szpitala.
na fot. od lewej: Krzysztof Grala / szef oddziału intensywnej terapii dla dzieci ostrowskiego szpitala; Witold Miaśkiewicz / szef oddziału Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń.

"Janek cały czas był tak zwanym pacjentem granicznym. Infekcja - prawdopodobnie wirusowa płuc - doprowadzła do objawów ostrej niewydolności oddechowej. Mimo bardzo nasilonych działan resuscytacyjnych, reanimacyjnych, chłopca nie udało się uratować. Każda taka sytuacja jest dla nas ciężka, jest bardzo trudna" - dodał Witold Miaśkiewicz, szef oddziału Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń.

Najpierw, krótko po dramatycznym pożarze zmarła 16-letnia, ciężko poparzona siostra Janka. Ogień oszczędził najmłodszego z rodzeństwa - 4-letniego chłopca. Malec doznał oparzeń na szczęście nie zagrażających jego życiu - jak podają świadkowie tragicznych wydarzeń - między innymi dzięki Jankowi, który osłaniał młodszego brata własnym ciałem.

autor: redakcjaatrc [dot] fm

NEWS nr 2: 

N

Każde forum komentarzy umieszczone pod informacjami prasowymi na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), nie jest moderowane w czasie rzeczywistym - komentarze nie są weryfikowane przed ich automatyczną publikacją. Nie jest dozwolone umieszczanie w ww. komentarzach: nazw i marek o charakterze komercyjnym, linków czy innego rodzaju przekierowań do innych stron internetowych i jakichkolwiek obiektów graficznych. Wpisy łamiące prawo należy zgłaszać na adres: krysiak@rc.fm. Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), autor tego komentarza przyjmuje świadomie do wiadomości i świadomie akceptuje bezwarunkowe prawo właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm) do usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu wpisanego komentarza oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości publikacji wpisanego komentarza, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm).