Jak zwykle w wakacje, Centrum Rysunku i Grafiki im. Tadeusza Kulisiewicza w Kaliszu prezentuje wystawę prac swego patrona. Rzecz jest oczywista i praktykowana od lat. Tadeusz Kulisiewicz nie tylko był kaliszaninem, ale także przekazał rodzinnemu miastu ponad półtora tysiąca swoich grafik. A są to grafiki naprawdę wielkiej miary - mówi Agnieszka Cieślińska-Kawecka - stypendystka warszawskiej Fundacji imienia Kulisiewicza.
"Jest to artysta szalenie nowoczesny, szczególnie w swoich pracach rysunkowych. One są bardzo lapidarne, wyczyszczone z jakichś elementów ozdobnych. Jest to jeden z ważniejszych (jeśli nie najważniejszy) artystów graficznych przed II wojną światową, no a po II wojnie światowej miał to szczęście jeszcze bardzo dużo tworzyć i na pewno, myślę, jest bardzo ważny dla grafików."
Jak przystało na wakacje, na wystawie prezentowane są rysunki z rozlicznych podróży Kulisiewicza. Odnajdziemy tu klimaty:Indii, Chin, Meksyku, Kuby, Brazylii, a także liczne pejzaże górskie. W zaimprowizowanej w Galerii warszawskiej pracowni Artysty można obejrzeć rozmaite drobiazgi przywiezione z tych wojaży. Warto to wszystko zobaczyć, tym bardziej że w tym roku upływa równo 110 lat od urodzenia Artysty.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz