Pas wraca do Ostrowa

Momentami chwiał się na miękkich nogach po potężnych ciosach Brazylijczyka, ale przetrwał to i choć wróci do Ostrowa z rozbitym lewym okiem, to także z obronionym pasem mistrza wagi półśredniej Federacji FNCKamil Kraska w sobotnią noc w Chorwacji pokazał, że jest wielkim wojownikiem.

Bez wątpienia była to jedna z najtrudniejszych z dotychczasowych zwycięskich walk Kamila Kraski. Reprezentant Rio Grappling Ostrów i Octopus Łódź w Arenie Varażdin zmierzył się z mierzącym 201 centymetrów i mającym 182 cm zasięgu Igorem Cavalcantim. Brazylijczyk w pierwszej rundzie mocno obijał Polaka. Do tego stopnia, że pomiędzy rundami lekarz musiał obejrzeć lewe oko Kamila Kraski i ocenić, czy może on kontynuować bój w drugiej rundzie. Decyzja była na szczęście pozytywna i choć Kraska zebrał ponownie w stójce sporo ciosów, to jednak udało mu się sprowadzić walkę do parteru i tam rozstrzygnąć ją na swoją korzyść. 27-latek z Ostrowa Wielkopolskiego zapiął duszenie trójkątne rękami i Brazylijczykowi nie pozostało nic innego jak poddać walkę. Walkę, w której prowadził i był bliski odebrania Kamilowi Krasce pasa mistrzowskiego. Zloty pas jednak wróci do Ostrowa Wielkopolskiego, bo Kraska pokazał, że nawet kompletnie rozbity i wydawałoby się w beznadziejnej sytuacji, może znaleźć sposób, by odwrócić losy walki.

na fot.: Radość Kamila Kraski po niesamowitym zwycięstwie w chorwackim Varażdinie.

na fot.: Specjalna grafika przygotowana na cześć wciąż panującego mistrza wagi półśredniej.

Autor: 

Personalia

e-mail
kmiecik@rc.fm

Nazwisko: 

Maciej Kmiecik

NEWS nr 2: 

N

Każde forum komentarzy umieszczone pod informacjami prasowymi na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), nie jest moderowane w czasie rzeczywistym - komentarze nie są weryfikowane przed ich automatyczną publikacją. Nie jest dozwolone umieszczanie w ww. komentarzach: nazw i marek o charakterze komercyjnym, linków czy innego rodzaju przekierowań do innych stron internetowych i jakichkolwiek obiektów graficznych. Wpisy łamiące prawo należy zgłaszać na adres: adm@rc.fm. Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej (www.rc.fm), autor tego komentarza przyjmuje świadomie do wiadomości i świadomie akceptuje bezwarunkowe prawo właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm) do usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu wpisanego komentarza oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości publikacji wpisanego komentarza, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela niniejszej strony internetowej (www.rc.fm).