Marek Nowicki - trener piłkarzy Piasta Kobylin marzył o wylosowaniu w 1/32 Pucharu Polski Zagłębia Lubin. Marzenia czasami się spełniają i czwartoligowiec zagra już za tydzień, w środę, 26 sierpnia z dwukrotnym mistrzem Polski. - Jak spaść to z wysokiego konia - mówi szkoleniowiec jedenastki z Kobylina.
Zagłębie Lubin to teoretycznie najsilniejszy, a już na pewno najbardziej utytułowany rywal, na jakiego mógł trafić czwartoligowiec z Kobylina na tym etapie rozgrywek. - To była historyczna szansa, by do Kobylina zawitał zespół o uznanej renomie. Piast w ekstraklasie raczej nigdy nie zagra, więc Puchar Polski jest jedyną przepustką do zmierzenia się z takim rywalem - powiedział Radiu Centrum Marek Nowicki.
Trener Piasta doskonale zna rywala. - Mieszkam w Rawiczu, skąd do Lubina mam 50 kilometrów. Często więc na żywo oglądam mecze Zagłębia. Najbliższy pojedynek z Ruchem Chorzów również zobaczę - dodaje Nowicki.
Dla całego Kobylina mecz z Zagłębieniem to historyczne wydarzenie. Działaczy czeka organizacyjne wyzwanie, by sprostać zainteresowaniu meczem z ekstraklasowym rywalem. - Miejsc siedzących mamy 780, ale myślę, że ze stojącymi około 2.000 kibiców może obejrzeć to spotkanie - kończy Marek Nowicki.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz