Fantastycznie w debiucie w finale Brązowego Kasku spisał się reprezentant Klubu Motorowego Lazur Ostrów, Łukasz Sówka. Choć był najmłodszy w stawce finalistów zdobył 13 punktów i zajął rewelacyjne, trzecie miejsce. Brązowy Kask wywalczył faworyt gospodarzy WTS-u Wrocław, Maciej Janowski.
Nazwisko Łukasza Sówki chyba nikt nie wymieniał w gronie kandydatów do podium Wszak młody reprezentant Klubu Motorowego od niespełna pół roku ściga się na żużlu i ma zaledwie 15 lat. Sówka znakomicie rozpoczął wrocławski finał, wygrywając w dwóch seriach startów. Był więc współliderem z Maciejem Janowskim. W trzeciej serii startów zawodnik KMO przegrał właśnie z reprezentantem WTS-u Wrocław. W czwartej serii sensacyjnie wygrał z Dawidem Lampartem i Sławomirem Musielakiem. Ten pierwszy jest członkiem złotej polskiej drużyny mistrzów świata juniorów. Z kolei leszczynianin z powodzenim ściga się już w ekstralidze. Przed ostatnią serią wyścigów Sówka musiał zdobyć 2 punkty, by być pewnym miejsca na podium. 15-latek przegrał co prawda z mistrzem Polski juniorów, Patrykiem Dudkiem, ale i tak przypieczętował miejsce na „pudle". W wyścigu dodatkowym o 2 miejsce Dudek pokonał ponownie Sówkę, ale i tak to, co zrobił młody żużlowiec Klubu Motorowego przejdzie nie tylko do historii ostrowskiego, ale nawet polskiego speedway'a.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz