Piłkarze ręczni Ostrovii kontynuują świetną passę. W niedzielne popołudnie ostrowianie wygrali piąty mecz z rzędu, tym razem pokonując trzeciego w tabeli Juranda Ciechanów 32:29. O zwycięstwie Ostrovii zadecydowała znakomita gra w obronie oraz świetny początek meczu. Już w siódmej minucie gospodarze wygrywali 6:1. Do przerwy było 16:11 dla Ostrovii, w bramce której kolejne fenomenalne spotkanie rozgrywał Błażej Potocki.
Mecz podsumowują zawodnicy: Jakub Tomczak i Łukasz Jaszka oraz trener Eugeniusz Lijewski.
„Bardzo dobrze zagraliśmy w tym meczu. Widać było, że mamy przez całe spotkanie delikatną przewagę nad zespołem z Ciechanowa. Mimo tego, że w bramce Juranda stał Andrzej Marszałek jakoś dawaliśmy radę. Możemy być zadowoleni z tego spotkania" - podsumował Tomczak.
„Cały zespół zagrał świetny mecz i zasłużył na słowa uznania. Przede wszystkim zagraliśmy świetny mecz w obronie. Trener Lijewski na każdym treningi wpaja nam do znudzenia grę w obronie, ale przynosi to niewątpliwie efekty" - dodał rozgrywający świetny mecz Jaszka.
„W szatni powiedzieliśmy sobie, że jak wygrać, to wyższą przewagą niż cztery bramki. Była na to duża szansa, ale niestety w końcówce zabrakło sił" - ocenił Lijewski.
Najwięcej bramek dla Ostrovii rzucili: Zawidzki 8, Nowakowski, Jaszka i Krzywda po 5. Dla Juranda aż 11 bramek zanotował Konrad Rurarz. Ostrovia po tym zwycięstwo zrównała się punktami z Jurandem Ciechanów.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz