Założyli twardą grę w obronie i cel zrealizowali. Drugie zwycięstwo z rzędu pod wodzą nowego trenera odnieśli kaliscy szczypiorniści. Tym razem drużyna KPR Szczypiorno Kalisz pewnie pokonała na wyjeździe Krokusa Bystrzycę Kłodzką 30:15. Do przerwy gra była jednak wyrównana, i po 30 minutach był remis 9:9. Trener Szczypiorna Kalisz Mateusz Różański wciąż powtarza swoim zawodnikom, żeby nie patrzyli na układ w tabeli, ale za każdym razem chcieli się jak najlepiej zaprezentować na parkiecie.
"Gdy objąłem drużynę dwa tygodnie temu powiedziałem w szatni, że naszym celem do końca sezonu nie jest zajęcie danego miejsca w tabeli, a najzwyczajniej wygrać jak najwięcej meczów. Do tego powtarzam, że kluczem do zwycięstwa może być obrona. Cieszę się, że nie miałem większego problemu ze zmobilizowaniem zespołu. Gramy całą 14-tką i każdy ma na boisku dać z siebie wszystko. Wtedy nawet jak przegramy, to nie będę miał do nikogo pretensji".
Najwięcej, 6 bramek dla kaliskiej ekipy zdobył Arkadiusz Galewski. Wygrana z Krokusem pozwoliła awansować kaliskim szczypiornistom na czwarte miejsce w tabeli. Jednak prawdziwy sprawdzian formy czeka kaliską drużynę w najbliższą sobotę. W pojedynku osiemnastej kolejki, KPR Szczypiorno Kalisz w hali Arena zmierzy się z wiceliderem drugoligowych rozgrywek - zespołem MKS Arot Tęcza Leszno.
Krokus Bystrzyca Kłodzka - KPR Szczypiorno Kalisz 15:30 (9:9)
Komentarze
Dodaj nowy komentarz