Przegrały cztery mecze z rzędu w starym roku i bardzo chciałyby rozpocząć nowy od zwycięstwa. Mowa o koszykarkach Towarzystwa Sportowego Ostrovia, które w sobotę o nietypowej porze, bo już o 12:30 zagrają w Krakowie z tamtejszą Wisłą II McArtur. Trener Ostrovii Piotr Czaska bardzo chciałby wygrać, ale jak mówi szczególnie w żeńskim baskecie trudno cokolwiek przewidzieć.
„To jest sport. Chce się oczywiście wygrać jak najwięcej, ale ciężko tutaj coś zaplanować. Do Krakowa pojedziemy walczyć o zwycięstwo. Z rezerwami Wisły jest o tyle problem dla nas, że akurat w tym terminie nie gra pierwszy zespół i wszystko wskazuje na to, że rywalki przystąpią do meczu z nami bardzo wzmocnione. Wisła podobnie jak my walczy o miejsce w czołowej szóstce. Czeka nas kolejna ciężka przeprawa" - powiedział Radiu Centrum Czaska.
Ostrovia z dorobkiem 16 punktów zajmuje szóste. Wisła II Kraków ma tyle samo punktów i jest ósma. Od sobotniego meczu zależeć więc może, który zespół walczyć będzie w fazie play-off o awans do ekstraklasy, a który o utrzymanie na jej zapleczu.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz