Zrywanie kaczora odbyło się w Chynowej w gminie Przygodzice. Ta tradycja znana jest tylko w Wielkopolsce Południowej, a ściślej na pograniczu powiatu ostrowskiego z ostrzeszowskim. Celem tej niezwykłej rywalizacji jest zerwanie głowy, a w drugiej części tułowia kaczora zawieszonego wysoko na lince. Jeździec musi to uczynić konno, w ruchu, stojąc w strzemionach lub bezpośrednio na siodle.
Tym razem kaczor wisiał bardzo wysoko, dopiero po dwóch najazdach 13 jeźdźców, w tym jednej amazonki udało się jego głowę zerwać doświadczonemu zawodnikowi Arturowi Wolińskiemu na koniu Nuba. Tymczasem tułów kaczora zerwał Waldemar Kupijaj na koniu Jaskra z powiatu ostrzeszowskiego, który do tej pory na swoim koncie ma kilka takich sukcesów. Dodajmy, że "Zrywanie kaczora" jest obecnie kontynuowane tylko w trzech wsiach: Chynowej, Jankowie Przygodzkim i Wysocku Małym.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz