Najpierw na drodze obwodnicy Grabowa nad Prosną (w powiecie ostrzeszowskim) -->>stanął szalet<<--. Teraz, kiedy obwodnica już jest, niewielu odetchnęło z ulgą. Problemem są drogi dojazdowe. Ulica Kolejowa jest ślepa, ruch tranzytowy odbywa się więc niewielką, częściowo brukowaną ulicą Szkolną, gdzie mieści się podstawówka, a sama obwodnica przebiega tuż za oknami mieszkańców Grabowa. Jest więc twardy orzech do zgryzienia.
"Chcemy zacząć od odciążenia ulicy Szkolnej poprzez wykorzystanie ulicy Dworcowej" - powiedział Radiu Centrum Zenon Cegła, burmistrz Grabowa: "Dzisiaj nie można szukać winnych. Chodzi o rozwiązanie problemu. Póki co teren przy ulicy Dworcowej należy do PKP. Decyzja już zapadła, czekamy więc na akt notarialny. Z chwilą gdy starosta otrzyma ten dokument, będziemy działać. Wówczas będziemy się starali wykonać drugie wyjście obwodnicy w kierunku Ostrowa."
To jednak oznacza, że wyeliminowanie drogowych absurdów może potrwać wiele lat, pochłonie olbrzymie pieniądze. A korzenie problemu niedługo osiągną pełnoletność bowiem "ten układ ulic w Grabowie przegłosowali radni w 1994 roku" - poinformował poprzedni burmistrz Edward Geppert.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz