Izabelę Noszczyk, byłą aktorkę Teatru kaliskiego, bardzo lubianą nad Prosną, zobaczymy w piątek w Kaliszu w monodramie "Shirley Valentine" Willy'ego Rusella. Sztukę wystawia Scena Poczekalnia znana tu ze spektaklu "Ławeczka". Był on grany na kaliskim Dworcu Autobusowym. Dzisiejsze przedstawienie również zostanie pokazane w nietypowym miejscu. Będzie nim siedziba Stowarzyszenia "Żywa" przy ul. Babina 3. O powodzie takiego właśnie wyboru mówią: Izabela Noszczyk i asystent reżysera, Sebastian Nowicki.
"Mnie sie ten dom zawsze bardzo podobał. Kiedy mieszkałam w Domu Aktora, myślałam sobie, że gdybym miała dużo pieniędzy, to bym taki piękny dom kupiła. Poza tym cały monodram, lub raczej większa jego część, dzieje się w domu, w kuchni Shirley Valentine. I myślę, że to też jest walor, że to również jest dom, który kiedyś żył i ma swoją duszę." "Chyba najpiękniejsze w teatrze jest to, że teatr można zrobić wszędzie. Można, tak jak się okazało, zrobić go na dworcu, można go zagrać na ulicy, albo w takim miejscu jak to. To daje interesującą możliwość uruchamiania wyobraźni nie tylko nam, jako twórcom, ale również widzom." "To jest punkt wyjścia i będziemy sobie dalej podróżować z tą Shirley, poznawać ludzi, miejsca, spotykać się i istnieć dalej."
W piątek o 20:00 premiera przedstawienia wyreżyserowanego przez byłego dyrektora kaliskiej Sceny, Roberta Czechowskiego. Kolejne spektakle, w sobotę i niedzielę, będą się rozpoczynały o godz. 19:00. Bilety w Centrum Informacji Turystycznej przy ul. Zamkowej w Kaliszu.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz