Czartoryscy chcą odzyskać pałac w Gołuchowie. Podobnego problemu z byłymi właścicielami nie ma Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej gospodarzące dziś w pałacu Lipskich w Lewkowie. Dyrektor Muzeum, Jerzy Aleksander Splitt bardzo chwali sobie współpracę z byłymi właścicielami: "Z dziedzicami pałacu, z Państwem Lipskimi, zwłaszcza z Panem Wojciechem Lipskim, który jest głównym spadkobiercą, wspólnie zorganizowaliśmy sporo przedsięwzięć i on nie jest za tym, żeby odbierać, tylko żeby to, co stanowi jego gniazdo, z którego wyszedł (bowiem on w tym pałacu jako młody chłopak mieszkał), kwitło i było prezentowane właśnie w takim wymiarze jak my to robimy. Wiele nam podpowiada, pomaga. Szereg pamiątek rodzinnych, które ma, bądź to przekazuje nam do zbiorów, bądź też pożycza w celu skopiowania, bo zobaczył, że to, co było, upowszechniamy."
W tej chwili dzięki pomocy Wojciecha Lipskiego i rodziny można w Lewkowie podziwiać sporą wystawę poświęconą znakomitemu dyplomacie Józefowi Lipskiemu. Rezygnacja z odzyskania rodowej posiadłości nie oznacza jednak, że Lipscy zrezygnują z rekompensaty finansowej za zagrabioną własność. Po kilkudziesięciu latach historia ponownie poucza, że to co ukradzione, prędzej czy później trzeba będzie oddać.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz