Jazz ponad pokoleniami

51. Kaliskie Spotkania Teatralne mają w programie aż dwa spektakle muzyczne. Pierwszy z nich widzowie mogli obejrzeć w środowy wieczór. Był to projekt pod tytułem "Śpiewając jazz" z udziałem królowej swingu lat 50. i 60., Carmen Moreno oraz jej utytułowanej już mocno wnuczki, Anny Serafińskiej. Wokalistkom towarzyszył 7-osobowy zespół oraz Maciej Zakościelny w roli gospodarza spotkania. Głównym bohaterem był jednak jazz, który połączył wszystkich nie zważając na pokoleniowe różnice. Dla Radia Centrum rozmawiamy o nim z gwiazdami wieczoru.

"Co nas w tym jazzie tak fascynuje? Myślę, że swoboda i brak ograniczeń. Można bardzo dużo w tej muzyce robić. Kiedyś można było przy niej tańczyć, śpiewać... Ludzie czują tę swobodę." - zauważa Maciej Zakościelny.

"To jest wesoła muzyka. Ja ją po prostu uwielbiam, dlatego, że jest mi zawsze dobrze, gdy ją śpiewam. Ta muzyka nie męczy. Jest w niej sama swoboda. A poza tym kiedyś rzeczywiście można było przy tym tańczyć. Marynary fruwały" - twierdzi Carmen Moreno.

"Szaleństwo! I wolność. Tak mi się wydaje. Bo czy się tańczy, czy śpiewa, czy swinguje, czy nie swinguje, czy robi jakieś bardzo nowoczesne rzeczy, to zawsze jest w tym jedna wielka wolność. I wielka radość na pewno." - dodaje Anna Serafińska.

I jedna i druga były obecne podczas wczorajszego koncertu. A obie wokalistki zachwyciły nie tylko profesjonalizmem wykonania, ale również wielką swobodą bycia na scenie. Razem z Maciejem Zakościelnym stworzyły widzom możliwość uczestniczenia w rodzinnym święcie jazzu.

fot. Ewa Wiktoria Redel.

delura@rc.fm

Komentarze

Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej, przyjmuję do wiadomości i akceptuję bezwarunkowo prawo właściciela niniejszej infrastruktury informatycznej do jego usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości jego publikacji, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela portalu www.rc.fm

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.