To trzeba koniecznie zobaczyć! Małe, kolorowe, intymne fotoobrazy zapraszające do kontemplacji ukazanego na nich świata. Takie właśnie są prace kaliskiego artysty Tomasza Wolffa pokazywane w Galerii w Hallu Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu. A oto, co on sam mówi na ich temat: "To jest wystawa, która jest czymś z pogranicza fotografii, grafiki, ilustracji i malarstwa. Malarstwo jest moją odwieczną miłością, a z racji tego, że życie pędzi, to fotogtafia stała się takim szybkim sposobem rejestrowania tego, co nas otacza. Ale jednak to malarstwo gdzieś tam pozostaje i ono się w tych zdjęciach też odbija. To, co tutaj widzimy, to taka synergia tych dyscyplin artystycznych połączona w całość."
Jak zapewnia autor, w swojej pracy nad pokazywaną w Centrum kolekcją nie stosował żadnych sztucznych efektów ani cyfrowych filtrów. Obrazy powstały po prostu drogą nakładania na siebie kolejnych przezroczystych warstw. Niby proste, ale żeby uzyskać taki efekt, trzeba być nie lada artystą.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz