Zagrała, zaśpiewała i zauroczyła publiczność. Sobotni koncert Karen Duelund Mortensen - szerszej publiczności znanej jako ładniejsza część zespołu Czesław Śpiewa - okazał się znakomitą, muzyczną ucztą. Mademoiselle Karen nie zawiodła tych, którzy znają jej twórczość, a z pewnością uwiodła słuchaczy, smakujących jej muzyczne propozycje po raz pierwszy. A to dlatego, że multiinstrumentalistka, która śpiewa, gra na saksofonie i klarnecie (podczas, gdy jej partner sceniczny Martin Bennebo akompaniuje jej na akordeonie i pianinie), nie pozwala słuchaczom nawet na odrobinę nudy. Głęboko zainspirowana francuską tradycją piosenek - z wielką energią, intensywnością, humorem, a przede wszystkim z lekkością miesza style muzyczne we współczesny pop chansons francaises - z duńską nutką. Muzyczne propozycje Karen pomieściły w sobie elementy jazzu, melorecytacje,a nawet hip-hop.
Sobotni koncert Mademoiselle Karen w Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu był jednym z pierwszych na trasie promującej nową, solową płytę 'Attention!'.
fot. Tomasz Mażuchowski
Komentarze
Dodaj nowy komentarz