Może by tak połowę gminy
Może by tak połowę gminy zlikwidowac bo to puste stanowiska. W gminie Żelazków jest ok. 70 pracowników, zarabiają ok. 3 miliony rocznie. Dla porównania w gminie Koźminek pracuje ok. 40 pracowników. Może o tym pogadac na spotkaniach organizowanych po wsiach a nie tylko o szkołach. To tak przekornie, bo tak naprawde to w dzisiejszych czasach zwalnianie ludzi bo nie ma kasy na jakąś dziure w jezdni czy coś w tym stylu jest poprostu nieludzkie i niemoralne. Lepszym wyjściem jest zmniejszenie pensji lub powołanie stowarzyszeń w przypadku szkół co zdecydowanie odciąży gmine ale jednocześnie zapobiegnie zwolnienu wielu ludzi, którzy pójdą na kuroniówke, a potem? no właśnie, co potem?, to jest problem społeczny, dlatego w gminie zatrudnia się wójta i rade a nie ekonoma z odpowiednim programem komp. Oszczędzanie pieniędzy kosztem zwalniania ludzi jest nieludzkie, tym bardziej że są inne wyjścia społecznie ale i ekonomicznie znacznie lepsze.





















