To, że jest źle w szkole
To, że jest źle w szkole świadczą tutaj same komentarze i nie ważne czy one są pozytywne czy negatywne. W tej szkole źle się dzieje. Dobry Dyrektor (szef) będzie dążył, aby atmosfera była dobra (bez rozgłosu) i nie dopuszczał do konfliktów czy scysji. Co to za kultura skoro pracownik w rozmowie z dyrektorem traci przytomność i robi się cyrki bo nie wiadomo co począć z osobą poszkodowaną mówi samo za siebie o istniejącej w atmosferze w tej szkole, której widzami są uczniowie. Gdzie tutaj autorytet dyrektora czy nauczyciela. Pan Mosinski jako szef związku ma prawo ustawowe wypowiadać się w sprawie swoich członków i nieprawidłowości zgłaszać organom, które stoją na straż praworządności, a czy one to robią właściwie czy nie to już jest inna sprawa. Piszących tutaj wielu nawet nie wie co to jest mobbing ponieważ w większości z nich na co dzień z nim się spotyka i uważa, że to jest normalne gdy szef "zryczy" swojego" pracownika czy w inny sposób będzie go nękał, ponieważ sytuacja na rynku pracy się taka wytworzyła, że wszyscy zapomnieli o godności nie tylko pracownika ale człowieka.
Uważam, że jeśli w szkole byłaby właściwa atmosfera i właściwe stosunki międzyludzkie to tego artykułu by nie było, a uczniowie mogliby być dumni ze swojej szkoły i dyrekcji.
Straszenie Pana Mosinskiego sądem przez Panią dyrektor potwierdza jej zacietrzewienie i skłonność do podgrzewania atmosfery (konfliktu), a nie jej wygaszania (dogadania się) wzbudza wątpliwości czy nadaje się na dyrektora tej szkoły.
Wgranie konkursu na stanowisko wcale nie przesądza, że ktoś się sprawdzi na danym stanowisku, ponieważ jest to spełnienie tylko kilkunastu wymagań stawiane w konkursie, a prawdziwa ocena przydatności wychodzi w pracy co w tym przypadku potwierdziło przydatność lub nie na co sami sobie odpowiecie.
Chciałem również zauważyć fakt czy działanie RC jest właściwe przesuwając ten artykuł już stary na początek strony jak odgrzewane kotlety.





















