Ja co roku bywałam na tym
Ja co roku bywałam na tym festiwalu, na ten rok też miałam karnety wystane dla całej rodziny-niestety organizacyjnie to jest wtopa. Kupując wcale nie tanie bilety oczekiwało by się aby móc usiąść po całym dniu pracy niestety miejsca były tylko stojąco -siedzące na schodach i to też nie wygodnie bo wciąż ludzie sie kręcą -poddaliśmy sie po 15 minutach. Nie na to wydaję kasę na imprezę zorganizowaną Zamkniętą aby tak spędzić kilka godzin. ŻAL ogromny. Na drugi dzień bilety odsprzedalismy znajomym i tak obchodziliśmy 20 JIMIWAY w ostrowie. Coś chyba jest nie tak . Na taką organizację można sobie było pozwolić 10 lat temu gdy na ten festwial przychodziło trochę osób i miejsca sobie wybieraliśmy- siadało sie gdzie kto chciał -połowa sali była pusta. Ale teraz należałoby pomyśleć o miejscach numerowanych a stojące chyba powinny byc tańsze. Mam rację? A dla mnie to był chyba ostatni JIMIWAY. Chyba niebawem festwial pamięci Pawła Bergera zastapi nasz Ostrowski bo wszystko ku temu zmieża.





















