W dniu 20 sierpnia w
W dniu 20 sierpnia w Krotoszynie było kilkudziesięciu potencjalnych morderców na motorach, tak morderców, bo ktoś kto nie chce zabić innego człowieka, nie siada pijany i naćpany na motocykl, którego moc przewyższa moc dobrego samochodu terenowego. Normalny człowiek nie pędzi ulicami miasta z szybkością i rykiem tornada , w dodatku pod wpływem. To nie jest normalne, bo normalny człowiek umie bawić się przy ognisku opiekając kiełbaski bez gorzały, piwska wlewanego litrami w siebie i bez narkotyków. Znam pasjonatów motocykli, którzy umieją się bawić bez dopalaczy, umieją jeżdzić motorem o dużej mocy normalnymi prędkościami, są też tacy i TYCH chciałbym widzieć na naszych drogach.Natomiast co do policji, a co oni mogą, czym mają ścigać skoro silnik w radiowozie ma ledwie sto parę KM, a fotoradar nie odczyta wygiętej tablicy rejestracyjnej. To organizator zlotu odpowiada, że z miejsca zlotu wyjeżdzają pijani i naćpani uczestnicy, a powinni być na bramie obowiązkowo poddani badaniu na zawartość alkoholu i narkotyków.





















