Ja się niestety denerwuję
Ja się niestety denerwuję kiedy przedemną jest samochód oznaczony literą "L", ale jeszcze nigdy na nikogo nie zatrąbiłem chociaż nieraz miałem ochotę. Rozumiem, że żeby nauczyć się jeździć to trzeba po tym mieście pojeździć, ale mam zastrzeżenia czy trzeba to robić między godziną 12.00 a 17.00 gdzie ruch w mieście jest niesamowity a dodatkowo samochódy oznaczone literą "L" go blokują. Miałem okazję przyglądać się kiedyś jak ruszamy ze świateł. Kiedy stała nauka jazdy skrzyżowanie ( Skrzyżowanie Wojska Polskiego dojad do Długosza koło dawnego włukiennika ) opuszczało 2 max 3 auta na jednej zmianie kiedy nie było utrudnień ( "L" ) skrzyżowanie opuszcało 5 do 6 aut. Także obojętne co zrobią włodarze tego miasta i tak spalamy średnio ze 20 litrów paliwa miesięcznie więcej przez zablokowane ulice samochodami z oznakowaniem "L"





















