marianno - nieraz nie chodzi
marianno - nieraz nie chodzi właśnie o to by było "ładnie", tylko by pokazać prawdziwy ślad historii. To jest mała sprawa, mała cegiełka oburzenia w stosunku do zastanej rzeczywistości socjalistycznej i być może nie przemawia tak bardzo jak przykład, który za chwilę podam, a mianowicie: Oświęcim. Byłaś tam kiedyś? A wyobrażasz sobie, że zrównaliby ten cały obóz z ziemią i postawili tablicę, tudzież pomnik? Myślę, że japońskie podejście do zabytków (gdzie burzą swe zabytki i budują nowe, idealne kopie) nie przyjmie się w naszej Europejskiej świadomości z chęcią dowodzenia dowodów wielkiej wagi państwa, jak i przodków.
student - czy też może pseudo student. Twoje podejście do historii (prawdopodobnie) twojego kraju jest zatrważające, a swoim komentarzem tylko obnażasz się intelektualnie.
kibicprawdziwy - tak jak może zechcesz przeczytać to co napisałem powyżej, owy napis, choć nie jest żadnym dziełem sztuki, jest dziedzictwem historii, naszej historii i swoistym nieporozumieniem jest porównywanie go do napisu KKS na jakimkolwiek budynku. Musisz wiedzieć, że aby zabytek stał się zabytkiem musi należeć do innej epoki, ma na celu upamiętnienie tego co było, momentu buntu(np. Polska Walcząca), chwały, bądź upadku ludzkiego (np. Jude raus). Gdyby np. KKS wygrał mistrzostwa Polski po wielu trudnościach, a w Kaliszu byłaby ogólna radość i ktoś w przypływie szczęścia wymazał na jakimś bloku "KKS Mistrzem Polski!" to by był kandydat, powtarzam kandydat na upamiętnienie.





















