Pan Furmaniak bardzo się
Pan Furmaniak bardzo się myli twierdząc ,że legitymacje ubezpieczeniową trzeba "podbijać " co miesiąc /robią to tylko ci pracownicy ,którzy co miesiąc korzystają ze zwolnień lekarskich i to najczęściej 2-3 dniowyh/. Po byle świstek jak to określił Pan Furmaniak i pieczątki, nie trzeba jeżdzić osobiście można to załatwić w inny wygodny dla pracownika sposób. Zaświadczeń nie bierze się przecież co miesiąc.Jeśli chodzi o podpisywanie list obecności , to faktem jest że oprócz Warszawskiej listy są też na podstacjach i tam też są problemy z podpisami /brak czasu/ , i jeśli pracownicy pracują na podstacjach a jest ich około 50 osób to i tak specjalnie będą musieli przyjechać po byle świstki.Pozbycie się przez Pogotowie budynku na Warszawskiej ,to nie oszczędność i wygoda tylko zysk dla Urzędu Marszałkowskiego ,który budynek sprzeda z zyskiem dla siebie, a Pogotowie gnieździć się będzie w ciasnych pokojach ,narażając na koszty remontu około 200tyś /nie szkoda kasy / . Czy nie lepiej utrzymać budynek na Warszawskiej przenosząc tam biura ,i pracować w normalnych warunkach?





















