Skomentuj

Samorządny

Samorządny PiS.

Niejednokrotnie już informowaliśmy, że zawiązała się cicha koalicja w naszym mieście Prezydenta Pęcherza z PiS. Pozornie reformatorsko nastawiony na początku kadencji PiS, był w trakcie kadencji z miesiąca na miesiąc wyciszany. Zapewne wszyscy dziennikarze relacjonujący prace samorządu zauważyli, że od długiego czasu PiS nie odnosił się do spraw merytorycznych, tylko najczęściej krytykował PO na szczeblu krajowym i wojewódzkim. I to przy jakich tematach?! Kiedy omawialiśmy budżet czy absolutorium, my odnosiliśmy się do spraw miejskich. Prezydent Pęcherz wychodził i tylko się chwalił. Wiedział, że zaraz wyjdzie PiS i zaatakuje PO. Ta koalicja miała swoją cenę. Najpierw Włodzimierz Muth, kandydat PiS na prezydenta poszedł do Spółki Wodościekowej „Prosna”. Potem Wojciech Bachor, kandydat PiS do Rady Miejskiej, objął fotel dyrektora MZBM. Teraz szef klubu radnych PiS, Filip Żelazny, poszedł na wiceprezesa KLA. Totalna wyprzedaż PiS w Kaliszu.

Długo natomiast musieli zachowywać pozory, aby wypełniać powierzone im role. Teraz już wiemy, dlaczego np. Filip Żelazny jako przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów, tak brutalnie gasił debatę o źle napisanym wniosku na finansowanie 5 autobusów z WRPO, w wyniku czego upadł już jeden przetarg na te autobusy, a jak miasto je kupi to na pewno, będą znacznie bardziej ubogie i słabe, niż te kupione w Ostrowie Wielkopolskim. Finanse są bowiem bezwzględne, a w rachunkach urzędnicy i specjaliści KLA popełnili błąd. Radny Żelazny zamiast przeanalizować ten trudny przypadek, wyciągnąć wnioski i poprawić go, wolał spławić radnego Grodzińskiego: „To nie jest Pana komisja, proszę sobie zwołać swoją”. I mamy tego efekty.

Teraz spodziewamy się, że w ramach koalicji, jeśli PiS wystawi kandydata na prezydenta, to tylko po to aby atakował PO. Tym Pęcherz i ekipa chcą wywołać sztuczną wojnę partii, a sam zaprezentuje się jako pozorowany mąż stanu, na tle skłóconych „złych polityków partyjnych”. Po zwycięstwie Samorządnego PiSu – wspólny podział łupów. Możemy sobie łatwo wyobrazić, jak Wojciech Bachor zostaje wiceprezydentem od mieszkalnictwa, a Andrzej Plichta od edukacji. W końcu nie takie cyrki kaliski Samo-PiS odstawia.

Tak więc „Wielka Samorządowa Rodzina” rośnie w zasobność. Szkoda tylko, że tak perfidnie i skrycie budowana. Zastanawiamy się czy nie było by uczciwsze wobec Kaliszan aby Prezydent Pęcherz oficjalnie wystąpił już do PiS. Oddawałoby to rzetelnie wszystkie jego intencje oraz odzwierciedlałoby stan tego miasta. Które dusi się i traci swoje szanse przegrywając kolejne konkursy i pieniądze.

Wygląda więc na to, że prawdziwa batalia o losy i pomyślność tego miasta musi odbyć się pomiędzy Platformą Obywatelską a SamorządnymPiSem. My w trakcie kadencji nauczyliśmy już członków „Wielkiej Samorządowej Rodziny”, że nie rozmawiamy o osobistych profitach tylko o problemach tego miasta. Nawet tych skrzętnie chowanych. Wywołuje to złość, niechęć i agresję rządzących, ale trudno – my nie zamierzamy zawieść oczekiwać mieszkańców tego miasta. Zamierzamy za to wygrać wybory z Pisopęcherzem.

Zniesiemy adiacenty.

Tak jak obroniliśmy przed sprzedażą Pałac Ślubów i wywalczyliśmy odwołanie tragicznego prezesa KLA, prawdopodobnie uda nam się zmniejszyć, a de facto wręcz znieść, opłaty adiacenckie w Kaliszu. Przypomnę, że rok temu walczyliśmy o zniesienie bądź zmniejszenie opłaty adiacenckej. Stanęło na 10% ponieważ prezydenci Pęcherz i Sztandera zaklinali nas na komisjach, że nie może być mniej, bo inaczej będziemy mieli jako miasto poważne kłopoty formalnoprawne ze strony Regionalnej Izby Gospodarczej i Najwyżej Izby Kontroli. Próg 10% miał być jednym dopuszczalnym, aby pobrać opłatę pokrywającą koszty wycen nieruchomości. Wtedy uwierzyliśmy, ciesząc się chociaż minimalizacją tej opłaty. Teraz, ponieważ miasto ma kłopot z osiągnięciem efektu ekologicznego związanego z dofinansowanie unijnym kanalizacji, prezydenci wymyślili, że zmniejsza opłatę adiacencką do 1%, ale tylko na inwestycje ‘kanalizacyjne”. A ponieważ ta stawka nie pokryje kosztów wycen, to z przyczyn ekonomicznych miasto będzie wydawało decyzję o odstąpieniu od pobrania opłaty. I teraz zapewniają wbrew sobie, że to rozwiązanie jest dopuszczalne prawnie. Ci co czekają na drogi po 30 czy 50 lat, brodząc w błocie i naprawiając co rusz zawieszenia swoich samochodów, musieliby jednak nadal płacić wysokie stawki. To nas oburzyło podwójnie. Raz nierówne traktowanie mieszkańców, dwa zeszłoroczne polityczne kłamstwo. Stoczyliśmy na komisjach potężny bój o wysokości opłaty adiacenckiej w ogóle. Nasz opór i zbliżające się wybory, spowodowały, że w ostatniej chwili prezydent Pęcherz zdjął ten punkt z obrad sesji plenarnej Rady Miejskiej. W tej chwili są poważne szanse na zmniejszenia tej opłaty do 1% i zaniechanie jej poboru. Prezydent w obliczu wyborów ugina się pod naszą presją i okiem opinii publicznej. Z podobną determinacją jak o adiacenty, Pałac Ślubów czy KLA, będziemy walczyć dalej chociażby o reformę systemu ciepłowniczego oraz sieć hot spotów dla Kalisza. Jesteśmy zdeterminowani.

Stracone szanse.

Wiele razy poruszaliśmy temat dotyczący słabej absorpcji środków unijnych przez nasze miasto. W zamian otrzymywaliśmy informacje od władz, że wnioski są dobre jednak brakuje nam szczęścia, niczym jakiegoś mitologicznego artefaktu. Tymczasem chodzi o rzetelność i profesjonalizm, a nie jakieś urojone magiczne artefakty. Pocieszaliśmy się najczęściej listą rezerwową, która de facto jest listą przegranych. I mamy kolejny przykład porażki prezydenta Pęcherza, tym razem jest to dofinansowanie do przebudowy systemu ciepłowniczego w centrum miasta. Inne samorządy kroczą śmiało po unijne pieniądze. My tymczasem po raz kolejny, siedzimy na ławie rezerwowych. A kolejne szanse, przechodzą Kaliszowi koło nosa.

Ilość tych porażek na przestrzeni lat jest porażająca. Potwierdza to ostatni ranking „Rzeczpospolitej”, który po raz kolejny nie zostawia najmniejszych złudzeń, co do naszej aktywności na tym polu.

„Rzeczpospolita” przygotowując ranking absorpcji środków z UE dotyczący miast na prawach powiatu, wzięła pod uwagę kluczowe programy: Infrastruktura i Środowisko, Innowacyjna Gospodarka, Kapitał Ludzki oraz 16 programów regionalnych, w tym Wielkopolski Regionalny Program Operacyjny. Z jego treści dowiadujemy się ile miasta otrzymały dotacji ogółem oraz poznajemy wartość dotacji przeliczając na mieszkańca. Zatem jest to klasyczne odzwierciedlenie potencjału danego miasta.

W Polsce mamy 65 miast na prawach powiatu. Ranking pokazuje tylko 50 takich miast. Jak państwo myślą na którym miejscu jest Kalisz? Otóż nie znalazł się nawet wśród tej pięćdziesiątki. Jesteśmy w samym ogonie tej listy, o którym nawet nie warto było wspominać. To po raz kolejny obnaża i potwierdza wszystkie nasze wystąpienia, w zakresie ogromnej impotencji włodarzy Kalisza w pozyskiwaniu pieniędzy dla Kalisza. Liderem rankingu jest Sopot (43 tyś. mieszkańców) – blisko 200 mln zł dotacji, wysoko także Łomża (64 tyś.) – 136 mln zł, czy Tarnów (121 tyś) – 180 mln zł dotacji. Z wielkopolskich miast w rankingu znalazły się wszystkie miasta na prawach powiatu oprócz Kalisza. (Poznań, Leszno i Konin).

Można zadać sobie pytanie w jakim my mieście żyjemy? Co chwilę przepada nam kolejna szansa na pozyskanie dodatkowych pieniędzy na inwestycje. Już gminy wiejskie ogrywają nas na tym polu. Łatwo jest ponosić kolejne podatki czy inne opłaty miejskie, a potem ostentacyjnie i dla poklasku dzielić publiczne pieniądze. Ale to nie jest rządzenie miastem. To już nawet nie jest administrowanie miastem. To jest wprost konsumowanie polityczne tego miasta. A Wielka Samorządowa Rodzina ma apetyty wielki. Tego już nie można więcej tolerować. I liczymy, że Kaliszanie będą o tym pamiętać podczas wystrzeliwanych w powietrze sztucznych ogni i setek samochwalczych przemówień prezydenta, z byle jakich okazji.

filtrowany HTML

  • HTML entities generated by Microsoft Office are converted to plain-text equivalents
  • HTML header tags generated by Microsoft Office are stripped
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <blockquote><b><span><div> img<u>
  • Each email address will be obfuscated in a human readable fashion or, if JavaScript is enabled, replaced with a spam resistent clickable link. Email addresses will get the default web form unless specified. If replacement text (a persons name) is required a webform is also required. Separate each part with the "|" pipe symbol. Replace spaces in names with "_".
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
To prevent automated spam submissions leave this field empty.