Jeśli jest święto ty!
Jeśli jest święto ty! sobie siedzisz przy piwku ja pracuje,deszcze,burze,wichury,mrozy ty siedzisz w cieple ja mam najwięcej pracy w terenie chodze od słópa do słópa po kilkanaście kilometrów po polach w błocie czasem po kolana,łzy same pojawiaja się w oczach ale zaciskam zęby i ide szukam uszkodzenia lini ,zeby inni mieli prąd,jak już się znajdzie to trzeba naprawiać ,wchodzenie na słóp podczas deszczu, wiatrów nie jest przyjemną sprawa jak deszcz pada na twarz kłuje jak szpilki tysiace szpilek.Czasem pojawi się jakiś człowiek przyjedzie traktorem myślałby ktoś że pewnie przyjechał wspomóc dobrym słowem ALE NIE!!zazwyczaj to tylko PANIE KU--- KIEDY BYDZIE PRAD !!bo tyle płacimy a już niema godzine ,wtedy ma się dosyć wszystkiego za śmieszne pare zł pensyjki .Żylaków na nogach,od słópołazow ,przemarznietych dłoni i innych schorzeń tego nabawisz sie po kilku latach w energetyce za 1480zł podstawy tyle mam i od 5 lat czekam na wyrównanie.





















