Nazwanie kogoś prostakiem
14 li. 2009 - 22:36 – historyk
Nazwanie kogoś prostakiem to obraza, a przyrównanie człowieka do małpy już nie. Ot, specyficzna kaliska logika i mentalność, nigdzie indziej nie spotykana - to dlatego nie możemy się porozumieć. I jeszcze jedno, szanowni adwersarze, głównie: bezimienny i dobrzecowy Jacku (wspominałeś coś o oświaty kaganku) - zupełnie czym innym jest posiadać umiejętność czytania, a zupełnie czym innym posiadac umiejetność czytania ze zrozumieniem. Dobranoc i z mojej strony bez odbioru. Życzę więcej poczucia humoru i mało skomplikowanej niedzieli!





















