Pauliny już niema wśród
Pauliny już niema wśród nas, już po pogrzebie -widać tak miało być-czyżby BÓG tak chciał?!
Adam , choć żyje-nie ma go z nami-widać tak miało być-czyż On tego chciał?!
A gdzie Ci co z Nim pili! Gdzie Ci , którym było mało, co dzwonili po kolegach z prośbami o przywiezienie gorzały!? Gdzie Ci co nie znaleźli trzeźwego kierowcy, a sami nie chcieli się narażać i wykorzystali czyjąś naiwność! Czyż nie było" IVAN skocz , co ci tam, wypiłoby się jeszcze"!
Teraz, to każdy mądrzyć się umie! Nikt nie widzi jego MATKI z rozszarpanym sercem! Nikt nie przeprosił Rodziców PAULINY za to że pić mu się chciało i Adam pojechał, żeby zaspokoić nie tylko swoje ale i czyjeś zachcianki! Przecież każdy mógl znaleźć się w tej sytuacii- czy to na miejscu Pauliny czy Adama! Każdy mógł rozszarpać swojej Matki serce powodując czyjąś śmierć, lub odejść na zawsze z powodu czyjejś głupoty i pozostawić rozżalonych rodziców z dylematem po co dalej żyć bez swojej pociechy! Sam Adam nie jest winny tej tragedii-ale cóż- to On był za kierownicą kiedy droga Pauliny powiodła ku niebu- w nieznane ale być może lepsze życie.
Chłopaki, nie pijcie tyle! Dziewczyny- wy też! Niech to zdarzenie będzie dla was przestrogą!





















