Tez bylem jego znajomym i
1 wrz. 2009 - 14:07 – Czytelnik
Tez bylem jego znajomym i nadal jestem i sam wiem ile razy chcialem mu przetlumaczyc zeby nie wsiadal do auta teraz wszyscy mozemy gdybac poprostu nie znalazl sie nikt odwarzny by go poskromic w jak wielu przypadkach tak bywa nawet w dzien tej tragedii osobiscie mu tlumaczylismy zeby tego czasem nie robil teraz rodzice tej dziewczyny przezywaja straszny koszmar ja zreszta tez bo probowalem reanimowac ta dziewczyne ale nic juz nie moglem zrobic jej widok pozostanie mi przed oczami do konca zycia.....





















