Kolejarz Rawicz będzie kolejnym rywalem ŻKS-u Holdikomu Ostrovia w meczu o drugoligowe punkty. Derby Wielkopolski zawsze frapują kibiców i choć w niedzielne popołudnie faworytem meczu na Stadionie Miejskim w Ostrowie wydają się gospodarze, to jednak popularne 'niedźwiadki' z Rawicza wcale nie zamierzają tanio sprzedać skóry. Początek żużlowych emocji w Ostrowie w niedzielę o godzinie 15:00.
Kolejarz Rawicz do tej pory wygrał u siebie z Polonią Piła i przegrał nieznacznie na wyjeździe w Lublinie. Jest na pewno silniejszym zespołem niż przed rokiem. Żużlowiec Ostrovii Zbigniew Czerwiński podkreśla, że trzeba szanować każdego rywala.
"Ja nawet szczególnie nie śledzę statystyk i składów poszczególnych drużyn. Wiem jednak, że żadnego rywala nie można lekceważyć, do każdego meczu trzeba podejść skoncentrowanym z szacunkiem do przeciwnika."
W podobnym tonie wypowiedział się Mariusz Staszewski:
"Nie znamy jeszcze sił drużyn. Dopiero odjechaliśmy dwie kolejki. Ciężko więc oceniać szanse. Wydaje się, że każdy jest mocny na swoim torze. Jak będzie w pojedynku z Kolejarzem Rawicz, przekonamy się w niedzielę" - dodał 35-letni żużlowiec.
Z kolei Marcel Kajzer wychowanek Kolejarza Rawicz zapewnia Radio Centrum, że mecz przeciwko byłej drużynie, nie będzie dla niego jakimś specjalnym wydarzeniem.
"Po prostu pojadę tak jak w każdym meczu. Nie ma sensu traktować go szczególnie, bo kiedy chce się za bardzo, to nie wychodzi. Chcę pojechać co najmniej tak dobrze jak w Opolu, a może nawet trochę lepiej."
Siła Kolejarza to Szwedzi: Sebastian Alden, Eric Andersson oraz Rosjanin Wiktor Gołubowskij. Ostrovia przeciwstawi krajowy skład, który powinien pokusić się o drugie zwycięstwo w tym sezonie.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz