Przegrany na własnym torze mecz z Polonią Piła może mieć ogromne konsekwencje dla żużlowców Holdikomu Ostrovia. Porażkę tę podopieczni trenera Janusza Stachyry mogą odkupić już (dziś) w niedzielę w rewanżu w Pile. Jeśli marzą o miejscu w pierwszej czwórce i rywalizacji w rundzie finałowej, ostrowianie powinni wygrać w Pile. Dużo może zależeć od postawy juniorów Holdikomu Ostrovia. "Powalczymy" - zapewniają Radio Centrum Karol Sroka i Marcel Kajzer.
"Wiadomo, że wszystkie drużyny są mocne na swoim torze. Każdy mecz wyjazdowy jest dla nas ciężki. Myślę, że damy radę w końcu wygrać na obcym torze. W Pile jeździł kiedyś Krystian Klecha, który zna tamtejszy tor. Ostatnio także w zawodach startowali tam nasi seniorzy, którzy mieli okazję do spasowania się z czarną nawierzchnią toru w Pile" - powiedział Karol Sroka.
"Do Piły jedziemy powalczyć o dobry wynik, a jak będzie na torze, to się dopiero okaże. To jest żużel i wszystko się może zdarzyć. Będziemy walczyć o to, by wywieźć z Piły bezcenne dla nas punkty. Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej. Kontuzjowana noga doskwiera mi już mniej, ale nie mogę powiedzieć, że jestem już w stu procentach zdrowy" - zastrzega Marcel Kajzer.
Początek meczu w Pile o godzinie 15:00. Holdikom Ostrovia awizował na to spotkanie krajowy skład. Szansą dla ostrowian są problemy finansowe rywala z Piły, który prawdopodobnie wystąpi także w krajowym zestawieniu. W pierwszym meczu w Ostrowie Polonia wygrała 47:43. Jeśli po raz drugi pokona Holdikom Ostrovię praktycznie zapewni sobie miejsce w rundzie finałowej, mocno komplikując sytuację w tabeli ostrowskiej drużyny.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz