Zdobyły Koronę

Rewelacyjna gra w pierwszej połowie meczu była kluczem do zwycięstwa koszykarek Towarzystwa Sportowego Ostrovia, które pokonały wicelidera pierwszoligowej tabeli Koronę Kraków aż 82:59. Zwycięstwo to było na wagę miejsca w czołowej szóstce po sezonie zasadniczym pierwszoligowych rozgrywek.

Ostrovia rozpoczęła mecz z ogromnym animuszem. Od początku postawiła obronę strefową, z którą kompletnie nie potrafiły sobie poradzić krakowianki. Nic więc dziwnego, że trener Ostrovii, Piotr Czaska chwalił swoje podopieczne.

„Ten sposób obrony przygotowywaliśmy już od dwóch tygodni. Fragmentami realizowaliśmy to w meczach z Rzeszowem oraz w Lublinie. W pierwszej połowie dziewczynom naprawdę świetnie to wyszło. To był klucz do sukcesu. Fantastycznie zagraliśmy pierwszą połowę w obronie i wynik był taki jaki był".

A wynik był imponujący. Otwarcie: 13:0, a do przerwy aż 44:16. To był nokaut. I choć Korona po przerwie próbowała walczyć - to jak podkreśla Milena Krzyżaniak - nie była już w stanie odebrać zwycięstwa Ostrovii.

„Zespół z Krakowa jest bardzo silny fizycznie. W drugiej połowie ich gra wyglądała zupełnie inaczej. My wykorzystałyśmy ich moment rozluźnienia w pierwszych dwóch kwartach. Pokazałyśmy świetną defensywę i cieszymy się z wygranej" - mówiła rozgrywająca Ostrovii.

Przewaga Ostrovii sięgnęła w trzeciej kwarcie aż 35 punktów. Ostatecznie skończyło się wynikiem 82:59, a wygrana ta była prezentem m.in. dla Katarzyny Skrzypczak, jednej z dwóch solenizantek w zespole Ostrovii.

„W tym szczególnym dniu lepszego prezentu nie mogłam sobie wymarzyć. Czułam od rana, że będzie dobrze, ale nie chciałam zapeszać. Bardzo się cieszę z tej efektownej wygranej" - podsumowała kapitan ostrowskiej drużyny.

kmiecik@rc.fm

Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.