Trzecie z rzędu zwycięstwo, w trzeciej kolejce ligowych spotkań odnieśli piłkarze Calisii. Na gościnnym boisku Prosny, kaliszanie pokonali Lubuszanina Trzciankę 3:1, i co ciekawe to gospodarze zdobyli wszystkie bramki. Ale pojedynek z rywalem, który ma zerowy dorobek punktowy nie był łatwą przeprawą. Kaliszanie objęli prowadzenie już w 4 minucie, po mocnym uderzeniu Bartosza Migawy. Po 20 minutach na 2:0 podwyższył Michał Mazurek. Niestety potem fatalnie interweniował bramkarz Calisii Bartosz Ciesielski i sam wbił piłkę do siatki. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1, a jak podkreśla trener kaliszan Grzegorz Dziubek gdyby nie własne błędy mogło być już po meczu:
"Naprawdę w pierwszej połowie zmarnowaliśmy za dużo okazji, pewnie można mówić o pechowej poprzeczce itd. Chwilę później koszmarny błąd Ciesielskiego i zrobiła się nerwówka. Dlatego w drugiej połowie gra się posypała, chłopcy stwarzali mało okazji strzeleckich. Wygraliśmy, to jest najważniejsze, ale mogę być w zadowolony z postawy zawodników tylko w pierwszych 45 minutach".
I rzeczywiście w drugiej połowie tempo spotkania wyraźnie spadło, i to goście mieli więcej okazji do zdobycia goli. Na szczęście, w ostatnich sekundach spotkania Daniel Armatys, który wcześniej zmarnował kilka akcji strzeleckich płaskim strzałem ustalił wynik meczu na 3:1. Calisia z dorobkiem 9 punktów utrzymała pozycję lidera tabeli III ligi.
KP Calisia Kalisz - Lubuszanin Trzcianka 3:1 (2:1)
1:0 Bartosz Migawa 5. min
2:0 Michał Mazurek 24. min
2:1 Bartosz Ciesielski 32. min (sam)
3:1 Daniel Armatys 90+2. min
Calisia: Bartosz Ciesielski - Wiącek, Czech, Piróg, Tywoniuk - Błażej Ciesielski (90+3. Grabowski), Migawa (77. Dziubek), Lis, Janicki (52. Sowiński), Mazurek (61. Frąszczak) - Armatys
Lubuszanin: Szacfer - Wicberger, Wącisz, Bączyk, Natkaniec - Oczkowski (75. Kottas), Michorek, Feciuch, Turowski - Wawszczak (77. Solarek), Nawrocki (46. Żyliński)
Komentarze
Nie taka wymęczona,bo gdyby
Nie taka wymęczona,bo gdyby strzelili te sytuacje które mieli,to byłoby z 5:0 a tak bramkarz błąd i nerwówka do końca. Ale są na pierwszym miejscu i to się liczy, może 2 liga w Kaliszu ponownie będzie. Tylko niech władze miasta sobie nie przypisują sukcesów sportowych Kalisza.
Oby tak dalej panowie
Oby tak dalej panowie
Bardzo cieszy kolejna
Bardzo cieszy kolejna wygrana , w piłce nie zawsze jest łatwo ale charakter drużyny poznaje sie w takich meczach gdy nie wszystko wychodzi .Liga ma to do siebie że liczą sie punkty zdobyte a nie czy gra jest finezyjna.Pozdrowienia dla fanów Calisi
Dodaj nowy komentarz