Koszykarkich talentów w Ostrowie nie brakuje. Problem w tym, że nie mają one gdzie grać po skończeniu wieku juniora. W rozgrywkach młodzieżowych zespoły z Ostrowa awansują do finałów mistrzostw Polski. Wychowankowie miejscowych klubów grają nawet w kadrze Polski w swoich kategoriach wiekowych. Kibice jednak czekają na to, by w ekstraklasie w zespole Stali zagrał wreszcie jakiś wychowanek. Brakuje bowiem zespołu przejściowego pomiędzy wiekiem juniora, a seniorską koszykówką. Stąd też inicjatywa Klubu Sportowego Stal Ostrów, który chciałby zgłosić zespół do rozgrywek II ligi. Mówi trener Mikołaj Czaja.
„Chcemy ich czymś zatrzymać w Ostrowie. Jeżeli nie uda nam się zebrać pieniędzy na grę w drugiej lidze, nasz klub będzie starał się podpisać umowy patronackie chociażby z drużyną z Pleszewa. Tak by nasi wychowankowie w II lidze grali w zespole z Pleszewa, a w rozgrywkach juniorskich jednocześnie reprezentowali Stal Ostrów. Chociażby tegoroczny finał mistrzostw Polski juniorów pokazał, że tylko ogranie w drugiej lidze może zaprocentować medalem. Im więcej gry na wysokim poziomie, tym lepiej dla tych młodych chłopaków”
Żeby jednak grać w II lidze trzeba wykupić tzw. dziką kartę, którą Polski Związek Koszykówki wycenił na 30 tysięcy złotych. Klub musi potwierdzić także budżet na poziomie 200 tysięcy złotych. Stosowne dokumenty PZKOSZ przyjmuje do połowy czerwca. Decyzje w sprawie przyznania dzikich kart zapaść mają do 10 lipca.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz