Dwóch spośród trójki wychowanków Klubu Motorowego Ostrów pomyślnie przebrnęło przez wczorajszy egzamin na certyfikat żużlowca. Do części teoretycznej dopuszczeni zostali Łukasz Sówka i Patryk Kociemba. Pechowo egzamin zakończył się dla Piotra Świdzińskiego, który podczas jazdy w czterech zaliczył groźnie wyglądający wypadek. Mówią trener Jan Grabowski oraz Piotr Kociemba, były żużlowiec, który wczoraj ściskał kciuki za swojego syna, Patryka.
„Łukasz Sówka zaprezentował się z bardzo dobrej strony, podobnie zresztą jak w jeździe indywidualnej Patryk Kociemba i Piotr Świdziński. Warto dodać, że Łukasz uzyskał najlepszy czas spośród wszystkich egzaminowanych podczas jazdy indywidualnej. Nie dużo gorsze mieli Świdziński i Kociemba. Niestety, Piotrek upadł w trakcie jazdy w czterech i musi powtórzyć egzamin. Kolejne podejście w maju i wówczas otrzyma szansę uzyskania certyfikatu" - tłumaczy trener Klubu Motorowego.
„Trudno nie przeżywać, kiedy syn zdaje egzamin na żużlowca. Sam byłem zawodnikiem, więc doskonale wiem, co to znaczy. Poszło na szczęście dobrze i mam nadzieję, że podczas teorii też było wszystko w porządku" - dodał Piotr Kociemba.
Po części praktycznej trzynastu spośród czternastu kandydatów przystąpiło do testu pisemnego. Jego wyniki poznamy najwcześniej we wtorek. Wówczas okaże się, o ilu nowych żużlowców wzbogaciła się kadra Klubu Motorowego Ostrów.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz