Rewolucyjne zmiany zapowiadają działacze, którzy spotkali się ostatnio w Opolu, by debatować nad reformą sportu żużlowego. Większość klubów boryka się z problemami finansowymi, stąd też włodarze chcą powiększyć ekstraligę, wprowadzić regulamin finansowy, a przede wszystkim ograniczyć zarobki żużlowców.
O powiększeniu żużlowej ekstraligi mówiło się od kilku lat. Niestety, na słowach się kończyło. Dopiero, kiedy widmo bankructwa zajrzało w oczy kilku klubom, w tym także ekstraligowym rozpoczęto słowa wcielać w życie. W myśl reformy, od 2012 roku Speedway Ekstraliga ma liczyć 10 zespołów. Oznacza to, że w przyszłym sezonie z najwyższej klasy rozgrywkowej nie spadnie żaden zespół. Dwa najlepsze z pierwszej ligi awansują wyżej. Problem stworzy się w drugiej lidze, w której zostanie tylko sześć drużyn. Środowisko żużlowe jest zgodne także co do tego, by wprowadzić w I i II lidze regulamin finansowy, określający maksymalne zarobki żużlowców.
"Na razie są to propozycje, które mają zostać szczegółowo omówione podczas kolejnego spotkania w Gnieźnie" - powiedział Radiu Centrum Artur Bieliński. Żużlowi działacze ponownie obradować mają 31 sierpnia. Jeśli reformy wejdą w życie, to w przyszłym sezonie ŻKS-owi Ostrovia warto będzie powalczyć o awans do I ligi. W przeciwnym wypadku zostanie w drugoligowej otchłani, w której jeździć będzie zaledwie kilka drużyn.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz