Forma przed ligą może napawać optymizmem - taki wniosek płynie z ostatniego sparingu ŻKS-u Holdikomu Ostrovia. Podopieczni Janusza Stachyry pokonali Włókniarza Częstochowę 54:36. I choć ekstraligowiec przyjechał do Ostrowa w mocno okrojonym składzie, to jednak zwycięstwa Klechy czy Kajocha nad Drabikiem musiały ucieszyć ostrowskich kibiców żużla. Sami zawodnicy nie popadają w hurraoptymizm i jak powiedzieli Radiu Centrum Mariusz Staszewski, Krystian Klecha i Daniel Pytel, wszystko zweryfikują mecze ligowe.
„To był sparing i na razie nie można wyciągnać dalekoidących wniosków. Faktem jest jednak, że jadę poprawnie. Nawet jeśli przegram wyścig, to po walce.Nie chcę jednak niczego obiecywać przed ligą, ale myślę, że będzie w porządku" - powiedział Mariusz Staszewski.
„Zespół z Częstochowy nie przyjechał co prawda w najsilniejszym składzie, ale było i tak kilku doświadczonych zawodników, z którymi można było fajnie się pościgać. Można było porównać zarówno siebie jak i motocykle na tle ekstraligowca. Nie jest źle, aczkolwiek zawsze znajdzie się coś do poprawienia. Sam w trakcie sparingu testowałem ustawienia motocykla. Zmieniałem przełożenia, zapłon itd. Raz było lepiej, raz gorzej, ale właśnie od tego są treningi punktowane, by dopasować sprzęd do ligi" - dodał Krystian Klecha.
„Było całkiem nieźle. W środowym sparingu jechałem w ciemno na nowym silniku, który spisywał się bardzo dobrze. Poza pierwszym wyścigiem, w którym przyjechałem drugi, w pozostałych byłem naprawdę szybki" - ocenił Daniel Pytel.
Najwięcej punktów dla ostrowian zdobyli: Staszewski 13, Pytel 11, Klecha 10 oraz Kajoch i Czerwiński po 7. Tymczasem w pierwszej rundzie Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Wielkopolski, które odbyły się w Pile juniorzy Holdikomu Ostrovia zajęli siódme, ostatnie miejsce. Karol Sroka zdobył 6 punktów, a Dawid Bąk 3.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz