Bardzo miłą niespodziankę swoimi kibicom sprawiły koszykarki Towarzystwa Sportowego Ostrovia. Podopieczne trenera Piotra Czaski pokonały na wyjeździe wicelidera tabeli pierwszej ligi AZS Katowice 57:56.
Zdecydowanym faworytem meczu były akademiczki z Katowice. Ostrovia, która w dalszym ciągu walczy o miejsce w pierwszej szóstce, zaskoczyła jednak rywalki skuteczną grą od początku meczu. Po 10 minutach Ostrovia wygrywała aż 22:8. AZS później systematycznie odrabiał straty. Drugą i trzecią kwartę gospodynie wygrały różnicą 5 punktów. W 35 minucie AZS wyszedł na pierwsze w tym meczu prowadzenie. W dramatycznej końcówce na 7 sekund przed końcem AZS wygrywał 1 punktem.
Trener Piotr Czaska wziął czas, a w decydującej akcji Martyna Cebulska zagrała do Agaty Krygowskiej i skrzydłowa Ostrovii rzuciła zwycięskie punkty. Na niespełna 2 sekundy przed końcem AZS próbował jeszcze zmienić losy meczu, ale gospodynie spudłowały. Ostrovia odniosła bardzo niespodziewane, ale w pełni zasłużone zwycięstwo 57:56. Najwięcej punktów dla ostrowianek rzuciła Katarzyna Skrzypczak - 16. Po 9 "oczek" dorzuciły też Krygowska i Krzyżaniak.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz