Wygrywając, przedłużą już i tak nikłe szanse na miejsce w czołowej szóste pierwszej ligi, porażka może bardzo skomplikować walkę o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Mowa o koszykarkach Towarzystwa Sportowego Ostrovia, które w środę o godzinie 18:00 w hali przy ulicy Wrocławskiej w Ostrowie zmierzą się z ostatnim w tabeli zespołem Domeny.pl Siemaszka Piekary. Ostatnim, co wcale nie oznacza, że słabym – podkreśla trener Ostrovii, Piotr Czaska.
„Siemaszka to jest mocny zespół. My tam co prawda wygraliśmy, ale wcale nie było to łatwe spotkanie. Dziewczyny po prostu wywalczyły to zwycięstwo. Układ rozgrywek jest taki, że jeżeli będziemy w dolnej czwórce, a przykładowo Katowice w górnej części, to wygrana z Katowicami i tak nam nic nie da. Z kolei mecze z Siemaszką będą najprawdopodobniej liczyły się w dalszej części sezonu. Będziemy z każdym walczyli o zwycięstwo. Nie kalkulujemy, że z tym rywalem jesteśmy w stanie wygrać, a z tym nie.”
Koszykarki Ostrovii jedyny mecz wyjazdowy wygrały właśnie w podkrakowskich Piekarach 56:45. Ostrowianki smaku zwycięstwa nie zakosztowały od 22 listopada, przegrywając pięć meczów z rzędu. W środę najwyższa pora, by przerwać tę złą passę.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz