Nie w Blizanowie, jak przez ostatnie lata - ale dla tej własnie gminy, szczególnie dotkniętej wrześniową nawałnicą biegną uczestnicy "Kaliskiej setki". Na trasy ultramaratonu wytyczone tym razem w kaliskim Parku Miejskim wyruszyło w niedzielę o godzinie 6:30 ponad 60 biegaczy z całej Polski
"Zasada biegu jest prosta - zbieramy pieniądze na poszkodowane rodziny z gminy Blizanów. Z jednej strony jest to bieg koleżeński - czyli przede wszystkim ma być sympatycznie, chociaż będziemy się ścigać. Z drugiej strony, ze względu na ten cel chodzi o konkretne pieniądze - nie ma więc wpisowego, a zamiast niego każdy uczestnik biegu wpłaca na konto poszkodowanych kwotę, którą chce i może im przekazać" - powiedział Radiu Centrum Mariusz Kurzajczyk z Supermaratonu Kalisz.
Niedzielne biegi potrwają do godziny 19-tej. Kto nie przebiegnie całego dystansu ultramaratonu - będzie mógł kontynuować bieg, ale o tej właśnie porze odbędzie się oficjalne zakończenie imprezy. Ile pieniędzy udało się zebrać biegaczom - będzie wiadomo w ciągu kilku najbliższych dni. Warto dodać, że kaliscy biegacze zbiórkę na rzecz Blizanowa rozpoczęli już kilka tygodni wcześniej - więc "Kaliska setka" będzie swoistym zwieńczeniem akcji.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz