Gomólski powoli wraca do zdrowia

Adrian GomólskiAdrian GomólskiAdrian Gomólski niemalże dokładnie miesiąc temu miał makabryczny wypadek na torze w Ostrowie. W minioną niedzielę żużlowiec Klubu Motorowego był już w parku maszyn, gdzie wspierał duchowo i sprzętowo swoich kolegów. Na razie jednak nie wiadomo, czy zawodnik wróci na tor w tym sezonie.

Adrian Gomólski przez cztery tygodnie odpoczywał i dochodził do siebie po ciężkim wypadku, w wyniku którego doznał pęknięcia kostki i ogólnych potłuczeń. Zważywszy na fakt, jak groźnie wyglądał karambol, 22-letni żużlowiec wyszedł z niego niemalże bez szwanku. - Czuję się jeszcze nie najlepiej. Byłem bardzo mocno poobijany. W pierwszych dniach po wypadku nie mogłem się ruszać. Wszystko mnie bolało. Nie wiem, czy dam radę jeszcze w tym sezonie wyjechać na tor. Zobaczymy, jak będzie przebiegać rehabilitacja. Najważniejszy jest powrót do pełni zdrowia - mówi zawodnik.
Za Adriana Gomólskiego Klub Motorowy Ostrów może stosować tzw. zastępstwo zawodnika.
Wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie na torze nie zobaczymy także Karola Ząbika, który uczestniczył w groźnym wypadku podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Polski w Toruniu.

Dodajmy, że w poniedziałek wieczorem w meczu ligi angielskiej groźnie wyglądający upadek zaliczył Daniel Nermark. Szwed został odwieziony do szpitala gdzie na szczęście nie stwierdzono żadnych złamań. Jak udało się ustalić Radiu Centrum żużlowiec klubu motorowego jest już w drodze do Szwecji, a jego występ w niedzielnym meczu w Grudziądzu nie jest zagrożony.

Komentarze

Wpisując jakikolwiek komentarz na niniejszej stronie internetowej, przyjmuję do wiadomości i akceptuję bezwarunkowo prawo właściciela niniejszej infrastruktury informatycznej do jego usunięcia lub modyfikacyjnego skrótu oraz brak gwarancji zapewnienia ciągłości jego publikacji, jako korespondencji niezamówionej przez właściciela portalu www.rc.fm

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.